Nowy Jork
stan Nowy Jork
7 marca 2020
Najgęściej zaludnione miasto Stanów Zjednoczonych. Blisko 9 milionów mieszkańców i ponad 60 milionów turystów rocznie! Na jego obszarze mówi się w ponad 800 językach. Najczęściej wyszukiwane miejsce na świecie, w wyszukiwarce Google. Nowy Jork! A w Nowym Jorku Babcia i Dziadek!!!



Babcia w samolocie siedziała przy oknie. Gdybyśmy tego dnia nic więcej nie zobaczyła, i tak by nie narzekała. Już samą perspektywą z lotu ptaka Nowy Jork kupił Babcię.🤩
Statua Wolności na Liberty Island
Wolność Opromieniająca Świat, czyli Statua Wolności na wyspie Liberty Island. Nieoficjalny symbol wolności, Nowego Jorku i całych Stanów Zjednoczonych. Musieliśmy zacząć od tego miejsca.
Promem wypłynęliśmy z przystani w Battery Park. W drodze i na samej Liberty Island porządnie wiało, ale słońce i błękitne niebo wszystko wynagrodziło.























Battery Park, Charging Bull i ulica Broadway
Dolny Manhattan. Po wyjściu z promu, przeszliśmy przez Battery Park. Spacerowaliśmy ulicą Broadway, mijając m.in. Charging Bull (posąg szarżującego byka, który stoi w pobliżu nowojorskiej giełdy), Wall Street, Trinity Church.
Po drodze kupiliśmy kartki pocztowe, a później Dziadek postawił wszystkim nowojorskie hot dogi. Tylko Babcia nie chciała spróbować tego rarytasu.












World Trade Center
World Trade Center, WTC, Światowe Centrum Handlu – do 2001 kompleks 7 budynków, w tym Twin Towers. 11 września 2001 dwa porwane samoloty pasażerskie uderzyły w bliźniacze wieże, w wyniku czego nastąpiło ich zawalenie. W zamachu zginęły 2973 osoby (w tym 6 Polaków). W miejscu bliźniaczych wież powstały dwie fontanny, to World Trade Center Memorial Foundation.





Z WTC ruszyliśmy w kierunku New York City Hall. Po drodze na moment usiedliśmy w parku. W oddali widać było Most Brookliński, ale zbyt daleko, abyśmy mogli tam dojść. Ulicą Centre, mijając m.in. Sąd Najwyższy Stanu Nowy Jork doszliśmy do dzielnicy chińskiej.













Przeszliśmy główną ulicą Chinatown, ale naszym celem była
Little Italy
Teoretycznie było zbyt późno na obiad, a za wcześnie na kolację, ale w dzielnicy włoskiej wszystkie restauracje były otwarte. Wybraliśmy restaurację Casa Bella. Jedną z wielu jakie mieszczą się przy Mulberry St, to główna ulica Małych Włoch.









Po obiedzie przeszliśmy jeszcze parę kroków, nie schodząc w głównej ulicy. Na wysokości rzeźby Ojca Pio wezwaliśmy taksówkę, aby dojechać do centralnej części dzielnicy – Midtown Manhattan.
Top of the Rock Observation Deck
Z samolotu podziwialiśmy Nowy Jork o świcie. Z 53 piętra jednego z wieżowców w Rockefeller Center oglądaliśmy na panoramę miasta w promieniach zachodzącego słońca.













Babcia była bardzo dzielna i weszła z nami na wszystkie piętra!😯 Nawet wyszła na chwilę na oszklony taras piętra 67. Nie wiem, czy Babcia zapamiętała widoki, ale emocje pewnie tak.😅 Dziadek ze stoickim spokojem pozował do zdjęć na piętrze 70.
Gdy wyszliśmy z budynku było już ciemno. Zmęczenie dawało już o sobie znać. Został nam ostatni punkt zwiedzania, ale najpierw usiedliśmy w małym sklepiku, aby czegoś się napić i wpisać wcześniej kupione kartki.
To była najśmieszniejsza procedura wypisywania kartek, ale trudna do ubrania w słowa. Ku pamięci zapiszę tylko hasła: Tato, podpisz się i brat Wiesław – to powinno wystarczyć, aby przywołać zabawne wspomnienia.🤣 W dobrych nastrojach wkroczyliśmy na
Times Square
Jedna z ikon Nowego Jorku. Times Square to plac w Midtown Manhattan, który słynie z wielkiej liczby reklam świetlnych. To w tym miejscu nowojorczycy witają Nowy Rok.









Wszystko idealnie zgrane. Późny wieczór, to idealny moment na spacer po Times Square i udane zamknięcie długiego dnia. Wezwaliśmy Lyfta i pojechaliśmy do hotelu na zasłużony odpoczynek.
Babcia i Dziadek ponownie zaimponowali nam wytrwałością i siłami. A dzięki precyzyjnemu planowaniu, to był idealnie spędzony dzień w sercu Nowego Jorku.


