Mostar także zwiedzaliśmy w 2017 i zabytkowa część miasta bardzo nas wtedy urzekła. Tegoroczne odwiedziny podtrzymały to uczucie, chociaż klimat zwiedzania był całkiem inny.
W lipcu 2017 Stare Miasto Mostaru pękało w szwach. Wąskie uliczki po brzegi zapełnione były turystami. Dzisiaj chodziliśmy pustymi uliczkami, sklepiki i restauracje pozbawione turystów wyglądały trochę przygnębiająco.
Zabytkowa część Mostaru jest bardzo urokliwa, z jednej strony brak tłumów sprawiał nam przyjemność, z drugiej – było mi żal sprzedawców i restauratorów, którzy nie mieli kogo zachęć do skorzystania ze swoich towarów i usług.



















Bośnia i Hercegowina, to był pierwszy kraj, który wnikliwie sprawdził nasze zaświadczenia o szczepieniu przeciw Covidowi. Na granicy widzieliśmy zawracane samochody i podejrzewamy, że były to osoby bez ważnych testów lub zaświadczeń o szczepieniu.
Myślę, że kraj jest zbyt biedny, aby na granicy testować chętnych do wjazdu turystów (na granicy chorwackiej była taka możliwość) i osoby bez odpowiednich zaświadczeń nie są wpuszczane, chyba stąd wzięła się o wiele mniejsza liczba turystów w Mostarze.
















